Laid Back Sunday #1

0

Pogodna majowa niedziela, dobry dzień. Lenistwo jest dziś wskazane, szczególnie dla tych typów i dam, które spędziły sobotę nieprzeciętnie. Ruszamy zatem z nowym cyklem, „Laid Back Sunday”,  będzie to kilka zagranicznych, nieco wyszukanych klasyków, a przede wszystkim ogromna dawka funku.

 

 

Lecimy, na pierwszy ogień wjeżdża reprezentant Compton, MC Eiht z kawałkiem „On top of all that”. „Last Man Standing” znacie tę płytę? Pozycja obowiązkowa.

 

 

Kolejny numer, South Central Cartel, kilku asów z LA. „All day every day I don’t give a fuck…” całe dnie potrafię to nucić, sprawdźcie.

 

 

Slum Village, legenda z Detroit. Zespół współtworzył nieżyjący już producent J Dilla, wzór dziś dla wielu jeśli chodzi o bity. „Climax” to jeden z hitów zespołu.

 

 

Z Detroit przenieśmy się do Nowego Jorku, do Queens. Blisko. I blisko klimatycznie. Trochę ponad miesiąc temu rapową sceną wstrząsnęła wiadomość o śmierci Phife Dawga, który razem z Q-Tipem, Jarobi Whitem i Muhammadem współtworzył „A Tribe Called Quest”. „Hey sucka nigga whoever you are!” nie można tego nie znać.

 

 

Ze Wschodu na Zachód. Oakland. Kolejna pozycja to „She Loves her” w wykonaniu $hort Dawga. Numer pochodzi z płyty „What’s my favorite word?”. Nie jest moim faworytem, znajdziecie tam lepsze tracki, ale z pewnością jest warty uwagi.

„Sunshine in your life hope it last forever…”

 

 

Reprezentanta LBC nikomu przedstawiać nie trzeba, niemniej jednak płyta bardzo niedoceniona.

„Ain’t no funk, it’s funky, it’s Doggystyle”

 

 

Wrzucimy na ruszt coś nowszego. Jakoś z tydzień temu pojawiła się nowa rzecz, w której udział brał DJ Quik. Kolejny as z Compton. Sprawdźcie jak buja.

 

 

Teraz trochę Południa. Houston. Genialny na swój sposób Devin The Dude, wraz z Coughee Brothaz. Płyta, która niewątpliwie zasłużyła na więcej.

 

 

Kolejny nieżyjący talent, z Południa. Znać go powinniście ze składu UGK. Niebanalny głos. R.I.P. Pimp C!

 

 

Ostatnia już pozycja w tę niedzielę. Klasyk, który zna zapewne każdy, ale takich brzmień nigdy mało. Compton i Long Beach, Dr. Dre i Snoop, w kawałku „Nuthin’ but a G thang”. Rozbuja wasze głowy, ręczę za to.

 

 

Na dziś tyle. Czekajcie na kolejną porcję, już za tydzień. Z fartem!

Aike, Adrian Kowalski.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o