Laid Back Sunday #5

0

Witam, Laid Back Sunday #5. Mocny weekend, późno już, także się streszczę. Dziś bez gości, ostatnio był Roni, jeśli ktoś przegapił to zachęcam do sprawdzenia LBS#4.

 

 

 

Pierwszy na dzisiejszej liście jest Daaaz. Też łapiecie chwilę? Jeden z moich ulubionych numerów tego gościa, staroć, ale brzmi pięknie.

 

 

 

A teraz coś dla spiętych typów, którzy uważają, że ich przyspieszenia są dziś konieczne, super-świeże i konkretnie przejebane. Z-Ro, rok 2000. Zgaśli?

 

 

 

UGK nie można nie znać. R.I.P. PIMP C!

 

 

 

Znacie ten remix? Nieśmiertelny Big L.

 

 

 

„Ya Getz Clowned” – klasycznie buja ten numer.

 

 

 

Nie jestem pewny, czy nie wrzucałem w poprzednich częściach LBS dokładnie tego numeru, ale nawet jeśli, to weźcie go do auta i pogłośnijcie na max. Tak to się robiło w San Diego. Sztos.

 

 

 

A teraz zarzućmy kolejnym klasykiem, którego żaden słuchacz rapu nie ma prawa nie znać.

 

 

 

Był hit na wielką skalę, teraz Skoota, słabo kojarzycie, idę o zakład.

 

 

 

I zakończymy tym g-funkowym klasykiem na dziś, ja odpalam sobię teraz „N-Ga Style”, wam też polecam tę płytę. Poozdro.

 

Adrian „Aike” Kowalski.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o