Laid Back Sunday #10

0

Jak po sobocie?  Jakby nie było sprawdźcie kilka laid backowych numerów. LBS#10.

 

 

 

 

Jeśli znacie The Eastsidaz to musicie chociaż trochę kojarzyć gościa takiego jak Tray Deee, a jeśli kojarzycie to powinniście sprawdzić taką płytę jak „The General’s List”. Oto moja propozycja z tego krążka, może nie najlżejszy numer, ale dobry na odmułkę, do tego ta piszczała…

 

 

 

„Round and Round”. Twinz, kolejny reprezentant Long Beach. Naprawdę niezły g-funk.

 

 

 

Dalej LBC. Ostatnio katowałem was DPG, dziś też. „Let’s Play House”, wielki klasyk, w refrenie zagościł Nate Dogg. REST IN PEACE!

 

 

 

Teraz Southside. Teksas, Port Arthur. Jeden z najciekawszych zespołów w historii rapu. Pimp C to był dopiero as, zawsze żywy. Swoją drogą ponoć w Polsce pojawiła się ostatnio pewna purpurowa substancja. Nie namawiam.

 

 

 

I znowu Teksas, z tym, że Houston tym razem. Już kiedyś pewnie mówiłem, że Devin The Dude to geniusz. Dalej tak twierdzę. Sprawdźcie numer „ Stray”. Zaledwie cztery wersy tekstu, ale płynie tak, że potrafi to u mnie na głośnikach być zapętlone na ładnych parę godzin, świetny soundtrack do piwa, kawy, czy łóżka.

 

„ I can’t stand stupin bitchez…”

 

 

 

Południe po raz trzeci. Kolejny nieprzeciętny raper, Z-Ro.

 

 

 

A na koniec coś do auta, Daz, Rick Ross w kawałku „On Some Real”. Strasznie to buja, tylko ta cenzura… wrzućcie na głośnik inna wersję, ja wrzucam z klipem, coś kosztem czegoś.

 

 

 

Tyle na dziś. Pozdrawiam, Aike.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o